Partnerstwo z produktem, sprzeciw poparty danymi
Ta zmiana nie wzięła się z procesu. Wzięła się stąd, że zacząłem współtworzyć roadmapę z produktem, zamiast dostawać ją gotową, i odmawiać zobowiązań, kiedy estymacja mówiła nie, zamiast po cichu je przyjmować. Do tego dużo pracy z zespołem nad rozbijaniem zakresu. Sprzeciw działa tylko wtedy, gdy masz alternatywę i dane. Samo „nie” robi z ciebie przeszkodę.
Jeśli podpisujesz się nazwiskiem, bierzesz to na siebie
AI odwróciło w moim zespole proporcję czytania do pisania, więc wszystko, co sztucznie wydłuża tekst, przerzuca koszt z jednego autora na każdego czytelnika. Notatki decyzyjne zaczynają się od wartości i efektu w pierwszym zdaniu, a sama decyzja pada w pierwszym akapicie. Żadnych odwołań do konkretnych linii kodu, bo dezaktualizują się przy następnym commicie. Nikt nie zasłania się tym, że akapit napisał model.
AI jest mocne w wyszukiwaniu, słabe w ocenie
AI zarabia na siebie tam, gdzie odpowiedź da się zweryfikować na czymś, co już istnieje: przeczytanie repozytorium i raport ze stanu, powtarzalna praca o znanej strukturze, spisanie tego, co zostało ustalone. Zawodzi przy ocenie ludzi, procesu i priorytetów. Mój proces wstępnej estymacji zgadzał się z głosowaniem zespołu w 92% przypadków, a zdecydował o tym kontekst, który mu podałem, nie model.
Mierz dowożenie, zamiast się o nie spierać
Burn-up zamiast burndown. Burndown pokazuje pracę dodaną w trakcie sprintu tak, jakby zespół jej nie dowiózł, a to zwykle znak, że inne zadania skończyły się wcześniej. Limity WIP na kolumnę. Praca nieplanowana zapisana jako dane, a nie po cichu wchłonięta. Nie optymalizuj wykresu: schodek wzięty za porażkę to problem interpretacji.
Powiedz warunek, zanim zacznie kosztować
Zastrzeżenie zgłoszone w momencie, gdy coś przyznajesz, kosztuje jedno zdanie. To samo zastrzeżenie w środku czyjegoś kryzysu kosztuje negocjację z kimś, kto jest już zablokowany i zdążył uwierzyć w co innego. Ta asymetria rozstrzyga większość moich decyzji w kontaktach z partnerami. Dlatego zawężam zakres, zamiast odmawiać.
Incydent rzadko sprowadza się do błędu
Zamykałem incydenty, w których wada leżała po stronie innego zespołu, a najważniejszy wniosek był nasz: błędy produkcyjne leciały godzinami bez żadnego alertu i wyszły tylko dlatego, że ktoś je przypadkiem zauważył. Domknięcie tej luki w monitoringu znaczy więcej niż sama poprawka. Każdy incydent kończy się przeglądem bez szukania winnych, po którym coś się zmienia, a nie powstaje dokument.